SPRAWY DELIKATNE > Problemy rodzinne 
Razem 25 odpowiedzi w wątku25 odp. Strona 2 z 2
WEJŚĆ: 1281
weekendowe małżeństwo
Czw 24 cze 13:29 | ID: 238047Zgłoś nadużycie
Użytkownik Familie.pl Anonim
Widuję się ze swoim współmałżonkiem tylko w weekendy. jest tak dlatego, że oboje pracujemy w różnych miastach i wygodniej jest nam nocować w miejscowości, w której pracujemy. Niestety cierpi na tym nasze małżeństwo. Jak wybrnąć z tej sytuacji? Proszę pomóżcie.
 
11
Czw 24 cze 13:44 | ID: 238066Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
soniavenirsoniavenirOffline
Zagorzały Entuzjasta: 563
Mariusz ex Sopel napisał 2010-06-24 13:40:48
Anonim (WIOLUSIA) napisał 2010-06-24 13:33:27
To co to za Małżeństwo.Szkoda gadać.To może macie jeszcze Innych partnerów i partnerki przez ten cały tydzień oprócz weekendu...Jak można na cos takiego pozwolic...SZOK

tu Cię poniosło kobieto :)
Zgadzam się z przedmówcą


Ulinka napisał 2010-06-24 13:37:34
Musicie zdecydować, co jest ważniejsze: małżeństwo, czy praca. Nie ma innego wyjścia, na dłuższą metę tak się nie da, sama zresztą zauważyłaś, że cierpi na tym Wasze małżeństwo.
Pracę zawsze można zmienić i miejsce zamieszkania także.
Tu też się zgadzam, bo ja przez jakiś czas mialam związek na odległość - partner mieszkał za granicą. Cięzko jest, bo związek to nie tlko tęskniace esemesy, ale tez normalne, codzienne życie.
Berło to taki królewski patyk
12
Czw 24 cze 13:45 | ID: 238067Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
KasiellaKasiellaOffline
Zagorzały Entuzjasta: 699
Odpowiedź na #6
Ulinka napisał 2010-06-24 13:37:34
Musicie zdecydować, co jest ważniejsze: małżeństwo, czy praca. Nie ma innego wyjścia, na dłuższą metę tak się nie da, sama zresztą zauważyłaś, że cierpi na tym Wasze małżeństwo.
Pracę zawsze można zmienić i miejsce zamieszkania także.
Ulinka ma Rację...Długo tak się nie da ŻyćMarszczę brew
13
Czw 24 cze 13:45 | ID: 238068Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Mariusz ex SopelMariusz ex SopelOffline
Zagorzały Entuzjasta: 790
wszystko to prawda o czym piszecie - jednak życie pisze różne scenariusze.

są zobowiązania np. finansowe zaciągnięte na własne "m" - więc z rozwagą i zaufaniem mozna wiele.

nie mówimy chyba o pracy dla "frajdy" z dala od drugiej połówki? ale z obowiazku i odpowiedzialności.

Okres im krótszy tym lepiej , kazdy zdaje sobie z tego sprawę.

jednak pisanie o innych partnerach - żałosne i tyle.
14
Czw 24 cze 13:46 | ID: 238070Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
pchelkapchelkaOnline
Złoty Użytkownik: 8426
Ulinka napisał 2010-06-24 13:37:34
Musicie zdecydować, co jest ważniejsze: małżeństwo, czy praca. Nie ma innego wyjścia, na dłuższą metę tak się nie da, sama zresztą zauważyłaś, że cierpi na tym Wasze małżeństwo.
Pracę zawsze można zmienić i miejsce zamieszkania także.
Zgadzam się. W takich warunkach można wytrzymać rok, dwa, pięć... a potem okazuje się, że nie macie wspólnych spraw, że nie macie o czym rozmawiać, że się nie rozumiecie, bo jak macie się rozumieć, skoro nie rozmawiacie??

A praca jak nie ta, to będzie inna. Nie chce mi się wierzyć, że żadnej nie znajdziecie.
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

indcicator Jakubek ma już 3 lata 1 miesiąc 21 dni

15
Czw 24 cze 14:17 | ID: 238091Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plkaterina86Offline
Początkujący: 36
Myślę że jako sytuacja przejsciowa może odnieśc dobre skutki, ponieważ małżeństwo rozmawia ze soba nie twarzą w twarz a za pomoca telefonu czy skypa więc komunikacja sie polepsza ;D a poza tym nie ma nic lepszego niż troche tęsknoty w zwązku ponieważ powroty są lepsze i zaczynamy doceniac wspólne chwile ;D
16
Czw 24 cze 14:23 | ID: 238098Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
UlinkaUlinkaOnline
Złoty Użytkownik: 5620
Myślę, że jesteś rozczarowana, spodziewałaś sie pewnie innych rad. Niestety, nie ma innych rad, gdyż nie ma innego wyjścia dla dobra związku, jak zamieszkać razem.
Rozłaka na krótszą metę może być dla związku dobra (stęsknienie pędzą do siebie ) ale na dłuższą juz nie. A co będzie jak pojawią się dzieci?
17
Czw 24 cze 14:25 | ID: 238103Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
pchelkapchelkaOnline
Złoty Użytkownik: 8426
Myślę, że powinniście ratować to małżeństwo, póki jest co zbierać.
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

indcicator Jakubek ma już 3 lata 1 miesiąc 21 dni

18
Czw 24 cze 14:28 | ID: 238108Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
aśka raśka rOffline
Wielbiciel Familie: 2721
Ja uważam że to zależy od ludzi jak będą się dogadywać jak to się skończy. Myślę że bycie razem i znoszenie braku pracy lub ciągły brak pieniędzy też nie bywa dobry dla związku. Jedyną radę jaką mogę znaleźć to na razie żeby było jak jest ale w międzyczasie można się rozglądać za czymś jeżeli nie w tej samej miejscowości to chociaż tak żeby z domu można było dojeżdżać.

indcicator Ania ma już 12 lat 7 miesięcy 30 dni

indcicator Dominisia ma już 2 lata 7 miesięcy 14 dni

19
Czw 24 cze 15:54 | ID: 238145Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plAlina63Online
Zagorzały Entuzjasta: 793
Mariusz ex Sopel napisał 2010-06-24 13:45:30
wszystko to prawda o czym piszecie - jednak życie pisze różne scenariusze.

są zobowiązania np. finansowe zaciągnięte na własne "m" - więc z rozwagą i zaufaniem mozna wiele.

nie mówimy chyba o pracy dla "frajdy" z dala od drugiej połówki? ale z obowiazku i odpowiedzialności.

Okres im krótszy tym lepiej , kazdy zdaje sobie z tego sprawę.

jednak pisanie o innych partnerach - żałosne i tyle.
W pełni się z Tobą zgadzam Mariuszu . Życie pisze różne scenariusze . Ja niestety z moim mężem widzę się żadziej niż w weekendy . Dzieje się tak z powodu kredytów , które zaciągnęliśmy oboje zanim się poznaliśmy . Oboje sobie bardzo ufamy i jestem pewna że ta rozłąka nie zagraża naszemu związkowi .
20
Czw 24 cze 16:04 | ID: 238149Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
sysia12sysia12Offline
Pasjonat Familie: 1595
sytuacja nie jest ciekawa ale musicie coś wspólnie zadecydować bo życie na odległość jest trudne i zamiast was zbliżać to oddala.może spróbujcie znaleźć prace w jednym mieście wiem że o prace jest cieżko ale warto spróbować może los się do was uśmiechnie i może coś znajdziecie.życze powodzeniaUśmiech

indcicator sylwia ma już 2 lata 28 dni

21
Czw 24 cze 16:47 | ID: 238182Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
marteczkamarteczkaOffline
Złoty Użytkownik: 7150
 Domyślam się, że przy braku pewnej stabilizacji ciężko jest rozwiązywać wspólne problemy, które są ważne i wymagają rozwiązania akurat dziś, na ten moment a nie za tydzień. Jeśli poza tym są w rodzinie dzieci sprawa jest tym bardziej trudna. Myślę podobnie jak większość, że optymalnym wyjściem będzie przemyślana zmiana miejsca pracy przez jedno z Was.
uśmiech jest najprawdziwszy, gdy jednocześnie uśmiechają się oczy...
22
Czw 24 cze 20:18 | ID: 238345Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
alanmlalanmlOnline
Uzależniony od Familie: 11630
Weekendowe małżeństwo najlepsza droga do jego rozpadu. Tak żyć się długo nie da. Nie o to w małżeństwie chodzi. Trzeba zdecydować. 
DZIECKO TO: czarodziej, zamieniający parę w rodzinę

indcicator Kubuś ma już 2 lata 4 miesiące 29 dni

23
Czw 24 cze 20:29 | ID: 238353Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Mariusz ex SopelMariusz ex SopelOffline
Zagorzały Entuzjasta: 790

wszysto to górnolotne słowa :(

czy godzic sie na życie normalne czy "wegetację" rodziny?

czy szczęśliwą rodzina jest rodzina bez środków do życia? - gdy w regionie nie ma pracy?

szczęśliwi Ci co takich problemów nie mają.

24
Pt 25 cze 12:00 | ID: 238781Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plJaśminaOffline
Aktywny Użytkownik: 1047
Znam parę, która żyje w takim zwiazku długo, w tym 6 lat w małżeństwie. Mają maleńkie dziecko. Mąż pracuje w poza miejscem zamieszkania. Niby wszystko ładnie pieknie, bo on dużo zarabia i mogą spłacać duze raty za ich piękny dom, wraca na weekendy i jest naprawdę dobrym ojcem i mężem, ale zdziwiło mnie pewne stwierdzenie wyznane po kilku piwach i w tajemnicy( gdy żona nie słyszała). Na pytanie, kiedy w końcu będą razem, odpowiedział: "Tak naprawdę, odpowiada mi taki układ, jaki jest teraz". Chyba jednak coś nie tak...
25
Pt 25 cze 13:36 | ID: 238838Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
pchelkapchelkaOnline
Złoty Użytkownik: 8426
Jaśmina napisał 2010-06-25 12:00:01
Znam parę, która żyje w takim zwiazku długo, w tym 6 lat w małżeństwie. Mają maleńkie dziecko. Mąż pracuje w poza miejscem zamieszkania. Niby wszystko ładnie pieknie, bo on dużo zarabia i mogą spłacać duze raty za ich piękny dom, wraca na weekendy i jest naprawdę dobrym ojcem i mężem, ale zdziwiło mnie pewne stwierdzenie wyznane po kilku piwach i w tajemnicy( gdy żona nie słyszała). Na pytanie, kiedy w końcu będą razem, odpowiedział: "Tak naprawdę, odpowiada mi taki układ, jaki jest teraz". Chyba jednak coś nie tak...
Wcale mnie to nie dziwi. Wygodne to jest. Żona to pewnie bardziej jako kochanka. Poza tym brak codziennych obowiązków. Brak gderania, że znów leży na kanapie i nic nie robi... żyć nie umierać.
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

indcicator Jakubek ma już 3 lata 1 miesiąc 21 dni

Reklama:

Dodaj swoją odpowiedź

Nie jesteś zalogowany, musisz być zalogowany żeby móc napisać nowy post!





Nasi partnerzy: