W CIĄŻY > Poród 
Razem 17 odpowiedzi w wątku17 odp.
WEJŚĆ: 314
Poród w domu
Sob 30 sty 13:26 | ID: 125817Zgłoś nadużycie
Marcin1984 Marcin1984 Online
Redakcja
Zagorzały Entuzjasta: 736
 Kobieta będzie mogła wybrać czy chce urodzić dziecko w domu czy w 
szpitalu. Zgodnie z nowymi standardami opieki okołoporodowej przygotowanym przez ministerstwo zdrowia ma poprawić się opieka nad rodzącymi. 

Kobieta będzie mogła zdecydować, w jakiej pozycji chce urodzić, czy zgadza 
się na nacięcie krocza lub podanie środków przyspieszających akcję porodową. Wszystko po to, aby więcej porodów odbywało się zgodnie z naturą, również w warunkach domowych. 

Położna Irena Chołuj, która przyjęła w domu ponad pół tysiąca porodów w 
domu podkreśla, że tylko zdrowe kobiety mogą rodzić poza szpitalem. 
Dodaje, że najważniejsze, aby na to szczególne wydarzenie wybrały miejsce, gdzie czują się bezpiecznie. Z kolei ginekolog-położnik doktor Krzysztof Makuch, sam urodził się w domu i namawia do porodów rodzinnych, ale w szpitalach. Dodaje, że podczas porodu domowego, nawet fizjologicznego, nie można wykluczyć komplikacji. 

Za poród w domu i opłacenie doświadczonej położnej, trzeba zapłacić od 
półtora do ponad dwa tysięcy złotych. Rzecznik ministerstwa zdrowia Piotr 
Olechno powiedział, że jeszcze nie wiadomo, kiedy porody w domu będą 
finansowane przez NFZ. W Holandii, gdzie poród jest traktowany jako naturalna część życia - 30 procent kobiet rodzi w domu. 

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Joanna Stankiewicz/jp 
Familie rządzi, Familie radzi, Familie nigdy Cię nie zdradzi
 
1
Sob 30 sty 15:54 | ID: 125953Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
monaaa71monaaa71Offline
Złoty Użytkownik: 6163
jednak chyba nie odważyłabym się z obawy przed ewentualnymi komplikacjami i brakiem natychmiastowej pomocy...
2+2 :)
2
Sob 30 sty 15:55 | ID: 125956Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
alanmlalanmlOnline
Złoty Użytkownik: 5781

Ja podobnie jak Monia, nie zdecydowalabym sie.

A jesli chodzi o nacinanie krocza, lewatywe i inne. Jesli byloby to konieczne to niech robia. Lepiej naciag w razie potrzeby niz miałoby sie stac nieszczescie.

3
Sob 30 sty 20:08 | ID: 126107Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
joasiajoasiaOffline
Maniak Familie: 4199
A kto to wszystko później posprząta....???

4
Sob 30 sty 20:16 | ID: 126111Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
kaskurkaskurOffline
Złoty Użytkownik: 6124
joasia napisał 2010-01-30 20:08:16
A kto to wszystko później posprząta....???
też się nad tym zastanawiam bo jakoś nie widzę rodzoncej w tej roli

a swoją droga to nie zdecydowałabym się na poród w domu, nigdy nie wiadomo jakie moga być komplikacje
5
Sob 30 sty 22:52 | ID: 126299Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
kasianmlkasianmlOffline
Entuzjasta: 312
Ja rowniez wole porod w szpitalu, nie zdecydowalabym sie na domowy i w dodatku tyle kasy placic.
6
Sob 30 sty 23:07 | ID: 126314Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
kaskurkaskurOffline
Złoty Użytkownik: 6124
ja tym bardziej że miałam dwie cc z powodu komplikacji, i oba porody zawcześnie,
7
Pon 1 lut 09:30 | ID: 127078Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plJaśminaOffline
Zagorzały Entuzjasta: 552
Bałabym sie rodzić w domu ze względu na ewentualne komplikacje, ale każda kobieta ma wybór. Niech rodzi gdzie chce.
8
Pon 1 lut 09:37 | ID: 127092Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
gochnagochnaOnline
Złoty Użytkownik: 7247
Kobieta będzie mogła zdecydować, w jakiej pozycji chce urodzić, czy zgadza 
się na nacięcie krocza lub podanie środków przyspieszających akcję porodową.
hmm.. no przecież cały czas kobieta ma prawo wyboru pozycji dogodnej do rodzenia (niestety nie każda o tym wie), o nacięciu krocza również współdecyduje już od dłuższego czasu.
kiedyś kobiety rodziły w domu i to był standard (ponoć moja babcia w trakcie zbierania ziemniaków poszła z pola do domu, urodziła i wróciła na pole dalej pracować). więc nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że ciąża od początku przebiega prawidłowo.
Chwała temu co bez gniewu idzie...
9
Pon 1 lut 11:44 | ID: 127361Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
etkaetkaOffline
Częsty Bywalec: 121
Bałabym się rodzić w domu. Wolę raczej szpital. Obydwa porody miałam bardzo szybkie, ale za to później były u mnie problemy z odklejeniem się od ścian macicy błon płodowych i trzeba było robić łyżeczkowanie macicy. Gdybym była wtedy w domu, nikt nie zwróciłby uwagi na rozwijający się stan zapalny, a tak w szpitalu w 2 dobie po porodzie zrobiono mi morfologię i wyszło, że coś jest nie tak. Szybka reakcja uratowała mnie przed poważniejszymi komplikacjami. W domu nie byłoby takiej możliwości. 
10
Pon 1 lut 11:48 | ID: 127386Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Mama TymkaMama TymkaOffline
Uzależniony od Familie: 15568
joasia napisał 2010-01-30 20:08:16
A kto to wszystko później posprząta....???
Czytałam kiedyś wywiad z kobietą która rodziła w domu. Rozkłada się wtedy na wszystkim specjalną folię i nie ma co sprzątać :)
Twoje usta jak skrzydła motyla... tak łatwo jest zwariować
11
Pon 1 lut 11:55 | ID: 127425Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
DebrisDebrisOffline
Złoty Użytkownik: 6199
ja chyba jednak wolę szpital nigdy nie wiadomo co się może przytrafić! i problemy dzieciaczków z żółtaczką też się często zdarzają i wtedy co? naświetlanie w domu czy jednak wyjazd do szpitala? 
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia....
12
Pt 5 lut 22:03 | ID: 132408Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
UlinkaUlinkaOffline
Aktywny Użytkownik: 1396
Własnie parę godzin temu koleżanka poinformowała mnie, że została dziś babcią. Poród odbył się w domu, w wannie, w asyście męża i położnej. Po 6 godzinach urodził się zdrowy ponad 4-kilogramowy chłopiec.
13
Pt 5 lut 22:22 | ID: 132450Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
MNONKAMNONKAOffline
Zagorzały Entuzjasta: 685

Chciałabym rodzic w domu, ale jakby coś było nie tak to zawsze w szpitalu bezpieczniej

14
Pt 5 lut 23:00 | ID: 132514Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
joasiajoasiaOffline
Maniak Familie: 4199
W sumie może to nie jest takie głupie? Pamiętam moment wyjazdu do szpitala. Ciąża była po terminie, jechałam ze skierowaniem, bez bólu. Mąż wytaszczył do samochodu moją wielką torbę, pies spojrzał mi w oczy jakby chciał powiedzieć "żegnaj na zawsze" i prawie się popłakałam, że mnie, taką grubą i biedną, wywożą i nie pozwalają zostać w domu Perskie oko
15
Sob 6 lut 10:02 | ID: 132681Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
gochnagochnaOnline
Złoty Użytkownik: 7247
joasia napisał 2010-02-05 23:00:50
W sumie może to nie jest takie głupie? Pamiętam moment wyjazdu do szpitala. Ciąża była po terminie, jechałam ze skierowaniem, bez bólu. Mąż wytaszczył do samochodu moją wielką torbę, pies spojrzał mi w oczy jakby chciał powiedzieć "żegnaj na zawsze" i prawie się popłakałam, że mnie, taką grubą i biedną, wywożą i nie pozwalają zostać w domu
to drugi poród zaliczasz w domowych pieleszach
Chwała temu co bez gniewu idzie...
16
Śr 10 lut 10:08 | ID: 136965Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plWioluśOffline
Zagorzały Entuzjasta: 950
Kobieta powinna miec wybór, ale ja osobiście bym miałą obawy przed komplikacjami. 
17
Wt 16 lut 09:37 | ID: 142337Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
soniavenirsoniavenirOffline
Początkujący: 22
Hmmm, z Waszych postów wynika, że poród w Polsce większości kobietom kojarzy się z komplikacjami. Ja do trzeciego trymestru ciąży byłam pod opieką położnej w Holandii. Tam realia wyglądają nieco inaczej niż u nas. Jeśli kobieta urodzi w domu, to nie jest zostawiona sama sobie. Będąc w ciąży wybiera się tzw. kraamcentrum, czyli centrum połogowe, z którego przychodzi położna do kobiety i dzidziusia po porodzie przez kilka-kilkanaście dni (w zalezności od potrzeb). Dzecko badane jest w domu, nawet jeśli urtodzi się w szpitalu, bo w Holandii czasem po porodzie wychodzi się do domu nawet tego samego dnia, jak jest ok. Ale to nie znaczy, że kobieta i dziecko zostają bez opieki. Ja osobiście wolałabym urodzić w domu lub w domu narodzeń, żeby mieć zagwarantowaną bardziej intymną atmosferę i nie być narażona na niepotrzebne zabiegi medyczne. Poród to w końcu naturalna rzecz. I myślę, że lepiej by mi się rodziło w przyjaznej, domowej atmosferze. Ale niestety, muszą urodzić w Polsce, w bezosobowym szpitalu i być kolejną babką potraktowaną taśmowo. Bardzo bym chciała uniknąć podania oksytocyny, bo podczas pierwszego porodu bóle po kroplówce były po prostu koszmarne. Nie chce mieć robionej lewatywy na przykład itd. Ale szczerze mówiąc mam wątpliwości, czy w którymś z olsztyńskich szpitali moje zdanie będzie w ogóle respektowane.
Share
Reklama:

Dodaj swoją odpowiedź

Nie jesteś zalogowany, musisz być zalogowany żeby móc napisać nowy post!





Nasi partnerzy: