Opublikowany przez:
Redakcja
2025-04-03 11:19:22
Autor zdjęcia/źródło: Pexels, Mikhail Nilov
Do czego potrzebna jest elementarna znajomość prawa? Tutaj nie chodzi o jakieś prawne „wymądrzanie się”. Nie w tym rzecz! Chodzi po prostu o to, by w konkretnej sytuacji wiedzieć co i jak, a wiedzieć to znaczy nie czuć się zagubionym. Z kolei nie czuć się zagubionym to w konkretnej sytuacji znaczy mieć możliwość podjęcia właściwej decyzji. Tak więc do dzieła!
Zatrzymajmy się przez chwilę nad podstawowym dla prawa rozróżnieniem, jakim jest podmiot prawa - przedmiot prawa. Co to takiego? To rozróżnienie w każdym systemie prawnym, a więc także w prawie polskim ma zasadnicze i fundamentalne znaczenie. Dlaczego?
Czy w zwrotach typu: jeść – być karmionym; opiekować się – być zaopiekowanym; czy też bawić się – być bawionym, jest jakaś znaczeniowa różnica? Specjalista od gramatyki powie, że te czasowniki różnią się swoją formą. Jeden czasownik wskazuje podmiot w zdaniu, który jest wykonawcą czynności, drugi natomiast określa podmiot, będący przedmiotem, czyli adresatem danej czynności. Z podmiotem i przedmiotem prawa jest bardzo podobnie. Podmiotem w prawie są osoby i instytucje, które mają prawo (tzw. zdolność do posiadania własnych praw i obowiązków, do posiadania majątku i do wykonywania czynności odnoszących skutki prawne). Przedmiotem prawa natomiast jest dobro chronione, czyli np. własność jest dobrem chronionym w prawie cywilnym (kodeks cywilny).
Prawnicy uwielbiają rozwodzić się nad zagadnieniem podmiotowości prawnej, przy tej okazji udowadniając wszystkim, że jest to najbardziej skomplikowana sprawa we wszechświecie. Tyle, że zwykłemu zjadaczowi chleba wystarczy troszeczkę kwestii podstawowych. Na wielkie nasze szczęście nie musimy w tym celu czytać opasłych tomów. Ta „troszeczka” wystarczy, by nie dać sobie wciskać prawnej ciemnoty do głowy.
Podmiotowość prawna jest to przyznana przepisami prawa możliwość bycia stroną w stosunkach cywilnoprawnych. Podmiotowość prawna przypisana jest osobom fizycznym i niektórym jednostkom organizacyjnym (np. Skarbowi Państwa).
Każde dziecko jest podmiotem prawa, czyli każde dziecko ma podmiotowość prawną. Od jakiej chwili dziecku ta podmiotowość prawna przysługuje? Warunkiem uzyskania przez dziecko zdolności do bycia podmiotem prawa, jest jego żywe urodzenie. Zdolność prawną każdy człowiek zyskuje bowiem w momencie urodzenia, to jest w chwili oddzielenia się żywego płodu od organizmu matki. Powtórzmy to raz jeszcze, bo to jest szalenie ważne: w polskim porządku prawnym człowiek legitymuje się zdolnością prawną od chwili urodzenia, tj. zdolnością do bycia podmiotem praw i obowiązków o charakterze cywilnoprawnym (np. prawa rzeczowe m.in. własność). Ta podstawowa zasada jest zapisana w art. 8 kodeksu cywilnego.
Współczesnemu prawu polskiemu nieznana jest prawna instytucja tzw. śmierci cywilnej, więc nie ma możliwości pozbawienia kogokolwiek zdolności prawnej. Nie jest także możliwe żadne uszczuplenie jej zakresu. Nie można jej przyciąć, wyciąć, czy też wyrzucić do kosza, bo zdolności prawnej człowieka nie da się modelować. Ona albo jest, gdy jest człowiek, albo jej nie ma, gdy nie ma już człowieka. Zdolności prawnej nie można się zrzec, bo zdolność prawna człowieka jest ograniczona tylko długością jego życia i niczym innym! O istnieniu zdolności prawnej osoby fizycznej przesądzają zatem wyłącznie narodziny człowieka i jego śmierć (w szczególnych przypadkach uznanie za osobę zmarłą).
Oczywiście, że tak! Nie byłoby zasady generalnej, gdyby nie było od niej wyjątków! Taka jest uroda wszystkich generalnych zasad i prawideł, zwłaszcza tych prawniczych! W przypadku zdolności prawnej wyjątek ten jest chyba najbardziej sławnym z wyjątków. To tzw. NASCITURUS – instytucja prawna znana praktycznie we wszystkich istniejących systemach prawnych. Dlaczego się tak dziwnie nazywa? Dlatego, że wymyślili go starożytni Rzymianie. Wymyślili, gdyż to byli wyśmienici prawnicy. To starożytni Rzymianie stworzyli ponad dwa tysiące lat temu system prawa cywilnego, którego wiele rozwiązań funkcjonuje w wielu systemach prawnych do dzisiaj! Między innymi właśnie NASCITURUS jest swoistym rozwiązaniem prawnym, które pochodzi wprost od starożytnych Rzymian. Słynna prawnicza paremia łacińska „Nasciturus pro iam nato habetur, quotiens de commodis eius agitur” przyznaje uprawnienia nasciturusowi jako dziecku mającemu się urodzić żywe, wszędzie tam, gdzie chodzi o jego korzyści (ach, jakże prawnicy kochają łacinę!)
W polskim systemie prawa przyjęte jest, że do uzyskania zdolności prawnej przez nowo narodzone dziecko wystarczy, gdy dziecko urodzi się żywe. Jeśli dziecko przyjdzie na świat martwe, nie następuje uzyskanie przez niego zdolności prawnej.
Definicję NASCITURUSA znaleźć można w art. 927 § 2 Kodeksu cywilnego - to jest dziecko poczęte, ale jeszcze nienarodzone, które może zostać spadkobiercą, pod warunkiem, że urodzi się żywe. Innego przykładu dostarcza przepis art. 446 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed jego urodzeniem. Nasciturus istnieje także w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Otóż art. 75 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dopuszcza uznanie ojcostwa dziecka już poczętego przed jego narodzinami. Ponadto art. 182 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że dla dziecka poczętego, jeszcze przed jego urodzeniem się ustanawia się kuratora, jeżeli jest to potrzebne do zabezpieczenia jego przyszłych praw. Kuratela taka (łac. Curator ventris – i znowu ta łacina!) kończy się z chwilą urodzenia się dziecka.
W tym miejscu trzeba podkreślić pewien bardzo istotny sposób obcowania z przepisami prawnymi! Prawnicy to wiedzą, osoby z prawem średnio obznajomione, nie zawsze na to zwracają uwagę, a jest to bardzo istotne zwłaszcza w dobie łatwego dostępu do wszelkiej informacji, i to nie tylko tej wiarygodnej.
Z informacjami jest dokładnie tak jak z jedzeniem. Dostęp do niego jest praktycznie zawsze, z tym że nie zawsze mamy do czynienia z artykułami nadającymi się do zjedzenia. Czasami konsumpcja byle czego może zakończyć się fatalnie. Dokładnie tak samo jest z informacjami na temat obowiązującego prawa. Uważajcie na różnych domorosłych znawców. Jeśli interesuje was jakieś zagadnienie prawnicze, najlepiej dotrzeć do źródeł prawa, a źródłem prawa w Polsce są ustawy (kodeksy to też ustawy!).
Teksty autoryzowane są bezpieczne! Jak znaleźć najbardziej wiarygodny tekst obowiązującego prawa? W Internecie jest powszechnie dostępny tzw. ISAP, czyli Internetowy System Aktów Prawnych - https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetail. To jest strona, na której znajdziecie absolutnie wszystkie dane szukanego aktu prawnego, daty ogłoszenia, wszystkie zmiany w treści (!), i co najważniejsze aktualnie obowiązujący tekst jednolity (jeśli takowy został wydany!). Tekst jednolity uwzględnia wszystkie dokonane zmiany w tekście ustawy od momentu jej uchwalenia. Nieraz bywa ich całkiem sporo. Zatem najlepiej jest oprzeć się na tekście jednolitym ustawy, bo to jest tekst aktualnego, czyli obowiązującego w danym momencie prawa! Czy to jest ważne? To jest szalenie ważne, bo na przykład kodeks cywilny został uchwalony w 1964 roku, i jego tekst z daty uchwalenia do tekstu obowiązującego dzisiaj miejscami różni się znacząco.
Podmiotowość prawna dziecka to jest jego zdolność prawna do bycia podmiotem praw i obowiązków. Każdy człowiek od chwili urodzenia taką zdolność prawną posiada. Wyjątkiem od tej zasady jest tzw. NASCITURUS, czyli warunkowa podmiotowość prawna dziecka, zachodząca w takich oto sytuacjach:
To tyle na dziś. Kolejne oswajanie paragrafów będzie na temat: Prawa dziecka i ich ochrona.
Pokaż wszystkie artykuły tego autora
Nie masz konta? Zaloguj się, aby pisać swoje własne artykuły.