SPRAWY DELIKATNE > Problemy rodzinne 
Razem 22 odpowiedzi w wątku22 odp. Strona 2 z 2
WEJŚĆ: 601
Moje- Twoje, Wasze - Nasze.
Pt 23 lip 14:25 | ID: 256693Zgłoś nadużycie
Użytkownik Familie.pl osa Offline
Zagorzały Entuzjasta: 527
Mam pytanie to Was jak waszym zdaniem powinni dzoadkowie traktować siostrę swojej wnuczki, która nie jest ich wnuczką :) Ja odczuwam że zależy to od chumoru babci raz jest traktowanan jak przyszywana wnuczka, na równi a raz jak obce dziecko. Najgorsze że dwie dziewczynki odczuwają ten dyskomfort. Starsza wręcz przezywa to różnicowanie polegające na tym: ty kochana wnusiu możesz przyjechać ale twoja młodsza siostra już nie? Jak rozwiązać ten problem?
 
11
Pt 23 lip 16:33 | ID: 256779Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
SoniaSoniaOffline
Maniak Familie: 3234
anetka31 napisał 2010-07-23 16:23:21
Sonia napisał 2010-07-23 16:12:43
Mój starsy syn ma trzy babcie.Dziedków niestety dwóch,bo ojciec mojego byłego męża zginął. Moi teściowie traktują dzieci jednakowo.Nie ma dla nich różnicy,że to nie ich prawdziwy wnuk.Pod tym względem nie mam do czego się przyczepić.Za to moja mama traktuje starszego syna jak bóstwo.Niestety młodszy syn ma przekichane.Nie wiem dlaczego.Wyszłam za mąż po raz drugi i mama nie miała inc przeciwko.jednak młodszego syna traktuje źle,modpychająco.Spodziewałabym się prędzej jakiegoś innego traktowania starszego syna przez teściów,ale własna mama dała ładny przykład......
Mogą być ale nie muszą dwie przyczyny tego.Twoja mama nie lubi Twego męża lub w jej mniemaniu starszy syn jest "poszkodowany" bo nie wychowuje go biologiczny ojciec i może jej się wydawać że jest inaczej traktowany przez obecnego ojca, bo jest taki"biedny i niczyj".Zaznaczam,że może tak być ale nie musi. U mnie tak jest z moją matka chociaż nie utrzymuję z nią żadnego kontaktu jak i dzieci.Dla niej Martynka jest skrzywdzonym dzieckiem,molestowanym,zaniedbanym a Jeremy(dosłownie) to"pomiot szatana"
Masz rację Anetko.I to dużą!!!!!mama myśli,że straszy syn jest poszkodowany,pokrzywdzony itd....Nie wychowuje go ojciec biologiczny-dzięki właśnie mojej mamie,po części!!!!!Za dużo się wtrącała,dyrygowała mną i podjudzała...Ja młoda mężatka ,mąż marynarz,mieszkałam z rodzicami w jednym domu(każdy na swoim)....No i stało się,jak się stało.Teraz tego żałuję i gdybym miała wtedy ten sam rozum,co teraz,nie dopuściłabym do całej tej sytuacji....Teraz też mam dobre życie,nie narzekam...Mam dwójkę dzieci,jestem zadowolona z życia:)Mąż mnie kocha i szanuje...Nic do szczęścia mi nie brak,tylko tyle,żeby mama traktowała moje dzieci równo....

indcicator Patryk ma już 5 lat 6 miesięcy 22 dni

indcicator Mateusz ma już 9 lat 11 miesięcy 3 dni

12
Pt 23 lip 17:10 | ID: 256795Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plSKORPION1Online
Entuzjasta: 444
 To "sprawa serca" , a teraz słowem wyjaśnienia . Z opisu wnioskuję że jedno dziecko jest owocem  "upojnych chwil syna Tych dziadków i Twoich ( lub przykładowej Twojej bohaterki ) , drugie to  inna sprawa w której nie miał udziału syn tych "dziadków .
Mam nadzieję że się nie mylę i dobrze kombinuję ( jak coś - to mnie popraw) , no to bym się nie dziwił tym wahaniom uczuć i różnicy .Jeden z wnuków to potomek "ich krwi" drugie dziecko ma innych dziadków ... to taka mentalność i prawo starszych ludzi
O ile takie różnice w traktowaniu moim zdaniem są nie do przyjęcia w przypadku gdy "przychodzisz do tej rodziny z dziekiem "( jak starsi to określają z przychówkiem) , o tyle takie zróżnicowanie "dopuszczalne jest" w przypadku gdy tę rodzinę pozostawiasz (z różnych przyczyn) , i zakładasz nową rodzinę . ( To może być żal  do matki z różnych przyczyn,który skupia się niesłusznie na niewinnych dzieciach , chociaż nie zawsze  uzasadniony) .
Jeśli więc jest to wejście do rodziny  zanim zdecyduje się ktokolwiek na taki krok , musi sprawę postawić pod dyskusję .
13
Pt 23 lip 17:22 | ID: 256807Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
alanmlalanmlOnline
Uzależniony od Familie: 11607
Mój syn ma dwie babcie i jednego dziadka. I niestety nie jest traktowany tak jak wnuki od córki, juz dawno to zauważyłam ale cóż...ma mały z nimi kontakt bo chyba nikt o to nie zabiega. Czasami mi przykro ale z drugiej strony ma babcię, moją mamę co szaleje z Kubusiem. 
DZIECKO TO: czarodziej, zamieniający parę w rodzinę

indcicator Kubuś ma już 2 lata 4 miesiące 27 dni

14
Pt 23 lip 17:24 | ID: 256809Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plosaOffline
Zagorzały Entuzjasta: 527
To wyjaśniam. Są to dzidkowie mojej córki którą mam z ich synem. Nigdy nie byliśmy małżeństwem i od chwili narodzin wychowywałam sama córkę. Z dziadkami córki ze strony ojca jestem bardzo zżyta, zawsze to Ja byłam im pomocna w każdej potrzebie. układy były bardzo czyste, ślub mój był dla nich radością i zadowoleniem również narodziny mojego drugiego dziecka z obecnym mężem. Mój mąż wielokrotnie pomoagał im w różny, znaczący sposób. Poza tym byli zawsze wdzięczni że mój mąż traktuje jak swoją córke ich wnuczkę. Powiem, że ojciec nie daje jej tego co ojczym. Dodam, że pomiędzy panami mąż i były są stosunki również koleżeńskie. Ale jest jedno ale...........babcia jest strasznie podporządkowana synusiowi a on obecnie na wsi baluje z towarzystwem i nie pasuje mu że moja druga córka z jego córką razem przyjeżdżają np. a n1 dzień. Ja obecnie musiałam skorzystać z jej pomocy - niania na urlopie, a pracowac trzeba. Babcia jest tak uległa, że z premedytacją była tak nie miła do 3 latki, że dziecko wróciło z płaczem do domu, byłam w szoku, bo wcześniej deklarowała się jaka to jej kochana przyszywana wnusia. Dziecko np. nie dostało obiadu, za zasiusianie łożka dostała krzyki, dodam że my nie krzyczymy, więc dla niej było to traumatycznym przeżyciem, nie pozwalała jej na swobodę tylko wszystko na ,,nie'' No i najsztarsza 11 latka usłyszała, że ona ma przyjeżdżać ale bez tej młodszej! Szlak mnie trafił i dzis rozmówiłam się! Bo można mi powiedzieć to ,, nie przywoź małej'' a nie dziecka uczyć siostra-do siostry dystansu i nienawiści! Pwoedziałam że sprawiła mi ogromną przykrość i jeśli ktoś nie życzy sobie mojego dziecka to tak samo i reszty mojej rodziny i nikt z nas tam nie pojedzie. 
15
Pt 23 lip 18:39 | ID: 256881Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plSKORPION1Online
Entuzjasta: 444
No i to jest wyjście - jasne postawienie sprawy . Wiesz na czym stoisz Ty.
A że Oni tak się zachowują to już inna sprawa . Jaka jest mentalność ludzi na wsi nie muszę chyba wyjaśniać .

Byłaś kandydatką na synową , a i "towarem" na żonę ( przepraszam za to określenie), no i nic z tego ... może za to wszystko odreagowanie ich skupia się na obecnym (młodszym ) dziecku ...
16
Pt 23 lip 19:06 | ID: 256916Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
gochnagochnaOffline
Uzależniony od Familie: 10250
anetka31 napisał 2010-07-23 16:23:21
Sonia napisał 2010-07-23 16:12:43
Mój starsy syn ma trzy babcie.Dziedków niestety dwóch,bo ojciec mojego byłego męża zginął. Moi teściowie traktują dzieci jednakowo.Nie ma dla nich różnicy,że to nie ich prawdziwy wnuk.Pod tym względem nie mam do czego się przyczepić.Za to moja mama traktuje starszego syna jak bóstwo.Niestety młodszy syn ma przekichane.Nie wiem dlaczego.Wyszłam za mąż po raz drugi i mama nie miała inc przeciwko.jednak młodszego syna traktuje źle,modpychająco.Spodziewałabym się prędzej jakiegoś innego traktowania starszego syna przez teściów,ale własna mama dała ładny przykład......
Mogą być ale nie muszą dwie przyczyny tego.Twoja mama nie lubi Twego męża lub w jej mniemaniu starszy syn jest "poszkodowany" bo nie wychowuje go biologiczny ojciec i może jej się wydawać że jest inaczej traktowany przez obecnego ojca, bo jest taki"biedny i niczyj".Zaznaczam,że może tak być ale nie musi. U mnie tak jest z moją matka chociaż nie utrzymuję z nią żadnego kontaktu jak i dzieci.Dla niej Martynka jest skrzywdzonym dzieckiem,molestowanym,zaniedbanym a Jeremy(dosłownie) to"pomiot szatana"
zgadzam się z Anetką.

moi rodzice traktują wszystkie wnuki na równi, choć każdego indywidualnie.
a mają czworo wnucząt:
Mateusza (4 latka, nigdy go nie widzieli i widzieć nie będą, ponieważ mieszka daleko, jest wychowywany przez matkę i ojczyma; to wpadka brata, teraz płaci alimenty, raz na jakiś czas go odwiedza),
Pawła - nieślubny syn mojej bratowej, klasyczna wpadka nastolatki. Brat go wychowuje jak własne dziecko,
Antosię - moją córkę, jedyną wnusię, wychowywaną skromnie, ale z poświęceniem, co procentuje,
Jakuba - wspólny syn brata i bratowej, kolejna wpadka każdego z nich, tym razem wspólna.

ja z domu dziadków, u których mieszkaliśmy dość długo (ja miałam 10 lat jak się wyprowadzaliśmy) pamiętam, że wszystkie wnuki były jednakowe. Nieważne - czy to na miejscu, czy gdzieś dalej mieszkały. Wnuk to wnuk i koniec.
Nie mierzyć sił na zamiar i wyjść na świata szczyt, Choć raz...

indcicator Moja córka ma już 2 lata 5 miesięcy 21 dni

indcicator Jestem w 5 tygodniu ciąży (data porodu to: 17 maj 2011)

17
Pt 23 lip 19:45 | ID: 256967Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
PajaPajaOffline
Częsty Bywalec: 110
Ja bym postawił jasno sprawę, ze albo traktujemy obie wnuczki tak samo i wpełni je akceptujemy, albo kontakt z wnuczkami zostaje urwany i nie ma żadnych ustępstw. Dyskryminacja jest czym bardzo złym i trzeba ją zwalczać w zarodku.
18
Pt 23 lip 19:48 | ID: 256968Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
gochnagochnaOffline
Uzależniony od Familie: 10250
Paja napisał 2010-07-23 19:45:30
Ja bym postawił jasno sprawę, ze albo traktujemy obie wnuczki tak samo i wpełni je akceptujemy, albo kontakt z wnuczkami zostaje urwany i nie ma żadnych ustępstw. Dyskryminacja jest czym bardzo złym i trzeba ją zwalczać w zarodku.
dokładnie. a dzieci nie powinny płacić za błędy i pomyłki rodziców.
Nie mierzyć sił na zamiar i wyjść na świata szczyt, Choć raz...

indcicator Moja córka ma już 2 lata 5 miesięcy 21 dni

indcicator Jestem w 5 tygodniu ciąży (data porodu to: 17 maj 2011)

19
Pt 23 lip 20:16 | ID: 256986Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
SoniaSoniaOffline
Maniak Familie: 3234
Paja napisał 2010-07-23 19:45:30
Ja bym postawił jasno sprawę, ze albo traktujemy obie wnuczki tak samo i wpełni je akceptujemy, albo kontakt z wnuczkami zostaje urwany i nie ma żadnych ustępstw. Dyskryminacja jest czym bardzo złym i trzeba ją zwalczać w zarodku.
Masz rację,ale nie zawsze można walić z grubej rury...Mi nie chce przejśc to przez gardło.Poza tym w mojej sytuacji żadne tłumaczenie,czy rozmowa nie przynosi rezultatu.

indcicator Patryk ma już 5 lat 6 miesięcy 22 dni

indcicator Mateusz ma już 9 lat 11 miesięcy 3 dni

20
Pt 23 lip 20:38 | ID: 256999Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plSKORPION1Online
Entuzjasta: 444
To masz problem , bo nie zmusisz niedoszłych teściów by młodszą Twoją córę traktowali równo , zwłaszcza jeśli jak piszesz mieszkasz blisko i macie ze sobą kontakt .
Do Nich nie dociera że to nie dzieci są winni (jeśli o jakiejś winie mamy mówić).
21
Pt 23 lip 21:58 | ID: 257046Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
Użytkownik Familie.plosaOffline
Zagorzały Entuzjasta: 527
Tu nie chodzi o wine tylko o komfort synka do imprezek, zwala sie mamusi i mamusia dla całej paki robi żarcie. Synuś wstydzi się że ,,obce'' dla niego dziecko zwraca się do jego matki ,, babciu'' a stara aby podpodobać się synusiowi bo świata poza nim nie widzi zrobi wszystko! Dodam, że synuś to stary kawaler ma 44 lata i żyje od imprezy do imprezy! Nigdy go nie interesuje los własnych rodziców ani ich problemy czy potzreby! Potrafi od matki emerytki wyciągać kasę rzekomo na ,, opłatę zaległą'' Tak naprawdę to zrozumiałam że zarówno ja jak i mój mąż staliśmy się ofiarami wykorzystywania! Bo jak trzeba pomóc, zawieźć przywieźć, załatwić leki itd. to jesteśmy ok. Kiedy nam była potrzebna pomoc w opiece raptem zdarzyło się 3 razy to już problem. Bo w życiu tak jest że szybko zapomina się cudzą pomoc. A i stare przysłowie mówi masz miękie serce to będziesz miała twardą dupę! Najgorzej to żal mi córki bo trudno wytłumaczyć 3 latce powody dla których ,, stara baba'' zachowuje się tak podle! Ale cóż takie jest życie! Nie każdy ma dobre serce.
22
Sob 24 lip 11:58 | ID: 257254Zgłoś nadużycie
CytatOdpowiedz
soniavenirsoniavenirOffline
Zagorzały Entuzjasta: 557
My właśnie jestesmy na wakacjach u dziadków, powiedzmy biologicznych jednej córki, a przyszywanych drugiej. Jak dziadkowie mają dobrze poukładane w głowie ( a nasi akurat mają) to nie ma mowy o nierównym traktowaniu wnuczek. Szczerze współczuję tym rodzicom i dzieciom, którym zdarzyli się twardogłowi dziadkowie. Ponadto mój partner tak samo traktuje obie córki, chociaz tylko jedna z nich związana jest z nim więzami krwi.   
Berło to taki królewski patyk
Share
Reklama:

Dodaj swoją odpowiedź

Nie jesteś zalogowany, musisz być zalogowany żeby móc napisać nowy post!





Nasi partnerzy: